Pracochochlik

Żyję

2008.09.02 · Skomentuj

Na razie na blogu cisza, bo mam sesję. Poszukiwania roboty przerwane, będę jej szukać w drugiej połowie września.

→ Leave a CommentKategorie: brak
Otagowane:

Przeczytałem znajomym mój list motywacyjny

2008.08.16 · Skomentuj

[ZN] Wiesz co? To brzmi jakbyś skądś to przepisał.
[JA] Ale to są moje słowa! Ślęczałem nad tym listem kawał czasu!
[ZN] Ja bym to inaczej napisał.

→ Leave a CommentKategorie: dialogi na cztery nogi

Ponad miesiąc

2008.08.12 · Skomentuj

Tak, już ponad miesiąc szukam pracy. W tym czasie aplikowałem na przeróżne stanowiska, od wykładowcy chemii w hipermarkecie, po pracownika działu technicznego sieci telefonii komórkowej. Na rozmowę zaprosiły mnie tylko dwie firmy. Z jednej zrezygnowałem sam, w drugiej zrezygnowano ze mnie.

Przygotowując aplikacje ważyłem każde słowo. Czy “biegła obsługa komputera” brzmi lepiej od “bardzo dobrej”? Zastanawiałem się czy w CV wpisać zainteresowania i inne mniej istotne rzeczy. W liście przekonywałem, że jestem energiczny, towarzyski, zaradny i matka-Gaja-wie-co-jeszcze. Bałem się, że gdzieś mogłem przedobrzyć, że jakieś zdanie będzie nieodpowiednie. Zupełnie niepotrzebnie…

Po paru rozmowach ze znajomymi przekonałem się, że to co napiszę w aplikacji może, co najwyżej, służyć ku uciesze gawiedzi zgromadzonej w biurze. Człowiek się sili, a oni się głupawo śmieją. Pracę i tak na końcu dostaje znajomy wskazany przez jednego ze współpracowników. Nikogo nie interesują lata doświadczeń, certyfikaty i ukończone kursy. Liczy się to, że Witold wspomniał kierownikowi o Zenku.

Tylko po co w takim razie umieszczacie ogłoszenia na stronie firmy i w portalach pracowych? Bez tego ludzie zaoszczędziliby czas, a firma pieniądze. W ten sposób tylko niepotrzebnie robicie innym nadzieję.

Powoli mam dosyć.

→ Leave a CommentKategorie: brak

Refleksja

2008.08.11 · Skomentuj

Muszę trochę przystopować z wysyłaniem aplikacji do sieci handlowych, bo niedługo obrażę się na wszystkie za brak odzewu i nie będę miał gdzie robić zakupów. Sytuacja prawie jak z filmu Barei.

→ Leave a CommentKategorie: brak

Mam za swoje

2008.08.05 · Skomentuj

Przedzwonimy do pana w przeciągu tygodnia.

To już nie wystarczy zwyczajne nie?

→ Leave a CommentKategorie: dialogi na cztery nogi

Pass

2008.08.05 · Skomentuj

Odszedłem z pracy, którą ledwo zacząłem. Rankiem drugiego dnia zdałem „badża” i podziękowałem za współpracę. W sumie, im więcej czasu mija, tym bardziej żałuję swojej decyzji. Mógłbym tam pracować nawet za tą skromną pensyjkę, bo praca była związana z moimi zainteresowaniami i nie zależy mi specjalnie na pieniądzach. Chociaż, gdzieś tam w perspektywie miesięcy, istniała nawet szansa na (niewielką) podwyżkę.

A co zdecydowało, że odszedłem? Rozmowa kwalifikacyjna w innej firmie, na którą nie mógłbym pójść, gdybym został dzisiaj w tej pierwszej, masakrycznie ciężki dojazd (przez całe miasto, dwie przesiadki) i praca na trzy zmiany. Przyznaję, to ostatnie ma też swoje dobre strony. Nawet bym się cieszył, gdybym mógł pracować wyłącznie w nocy i popołudniami. Niestety, zasady są takie, że w pracy trzeba od czasu do czasu pojawić się również rankiem (b. wczesnym).

Teraz sobie siedzę i biję się z myślami. Mam przeczucie, że zostanę pokarany. Nie przyjmą mnie do tej drugiej pracy i zostanę na lodzie. Ale cóż… taka karma.

→ Leave a CommentKategorie: brak

Złota myśl #6

2008.08.03 · Skomentuj

Najstraszniejsza w pisaniu listu motywacyjnego jest myśl, że kiedyś ktoś go przeczyta i trzeba będzie się tłumaczyć z tych wypocin.

→ Leave a CommentKategorie: złote myśli

Z rozomowy kwalifikacyjnej

2008.07.27 · Skomentuj

Jeśli pana praca będzie odpowiednio wydajna, to będzie pan mógł pracować również w weekendy.

Super. Pewnie jak jeszcze bardziej przyłożę się do pracy, to dostanę własny materac pod biurko i nie będę musiał już wcale wracać do domu.

→ Leave a CommentKategorie: dialogi na cztery nogi
Otagowane:

Złota myśl #5

2008.07.24 · 1 komentarz

W dzisiejszych czasach, wychodząc na piwo ze znajomymi, nie idziesz się napić, tylko aktywnie kreujesz swój wizerunek i budujesz sieć kontaktów.

→ 1 komentarzKategorie: złote myśli

Telefon

2008.07.23 · Skomentuj

Dzwoni komórka, numer spoza książki. Myślę sobie: Nareszcie ktoś mnie docenił! Oł je!

- Halo.
- Krysia to ty?!
- Pomyłka.

Heh.

→ Leave a CommentKategorie: dialogi na cztery nogi