Myjnia, jak to myjnia. Auto trzeba polać wodą z detergentem, przetrzeć i spłukać. Dwa fakultety niepotrzebne. Wystarczy gruba skóra i sprawny pień mózgu.
A co o tym myślą pracodawcy? Pracodawcy często sprawiają wrażenie jakby upadli na głowę z dużej wysokości. Otóż, aby zaznać zaszczytu zasuwania szmatą cały boży dzionek, trzeba mieć w tym dwa lata doświadczenia, najlepiej w autoryzowanej stacji obsługi.

źródło:
http://www.autoplaza com.pl/Default.aspx?tabid=64
0 odpowiedzi jak dotąd ↓
Nie ma jeszcze komentarzy... Zacznij porywającą dyskusję, wypełniając formularz poniżej.