Leń – to ja, tak przynajmniej było do niedawna. Spędziłem ćwierćwiecze w błogim lenistwie. Nie skusiły mnie wizje szybkiej kariery i ogromnej fortuny czekającej tuż za rogiem. Teraz mam za swoje, nie mogę znaleźć pracy. Niby jest jej od groma, pracodawcy na gwałt potrzebują pracowników, pensje rosną w astronomicznym tempie… Mnie konkretnie jednak nikt nie chce. Coś ich odstrasza… może to mój brak doświadczenia, może studia trwające dłużej niż to przewiduje norma, a może jedno i drugie. Jednym słowem poracha.
Więc żuczek wciąż siedzi i przegląda ogłoszenia, potem smaży listy motywacyjne i sivi. Niestety, jakaś lokalna mikra czarna dziura wsysa jego aplikacje odbierając szansę pracodawcom na odkrycie tego tytana pracy. Żuczek swoją frustrację postanowił wyładować właśnie w tym miejscu.